- Vicky! Pośpiesz się! - krzyknęłam do przyjaciółki.
- Łatwo Ci mówić Hannah, Ty zawsze nosisz spodnie... nie masz takiego dylematu jak ja... no to co ubrać? Sukienkę czy spódnicę?
- No widzisz... eeee, weź sukienkę. - odpowiedziałam pisząc tweeta.
- Okej. - odpowiedziała Victoria i pobiegła się przebrać.
" To będzie zajebista noc! xx " - to napisałam na twitter'ze i wyłączyłam. Szykowała się niezła impreza u Tom'a, Vicky idzie z Max'em a ja... a ja idę sama.
Siedziałam na sofie i czekałam na Vicky. Po upływie godziny zeszła na dół.
- I jak? - zapytała mnie.
- Elegancko, no to idziemy?
- Tak! - krzyknęła i wzięła klucze z blatu.
Zamknęłyśmy dom i ruszyłyśmy w stronę domu Max'a, on miał auto więc razem z nim dojedziemy na imprezę. Szliśmy w ciszy.
- Znajdź sobie kogoś. - przerwała ciszę Victoria.
- Co? - przeniosłam wzrok z moich trampek na nią.
- No znajdź sobie jakiegoś chłopaka! - krzyknęła i dała mi kuksańca.
- Nieee, dzięki... jakoś wolę być samotna. - odpowiedziałam i sprawdziłam na telefonie która godzina. Była 19:30 a impreza zaczynała się o 21. Hmmm, no to posiedzimy sobie u Max'a trochę...
* oczami Vicky, u Max'a *
- Cześć kocie - powiedziałam i pocałowałam się z Max'em.
- Cześć psie - rzuciła Hannah i poszła na górę do jego pokoju.
- A tej co? - zapytał Max
- Nie wiem... - odpowiedziałam i skierowałam się ku kuchni aby zrobić sobie herbatę. Max miał niewielki dom, rodzice mu kupili. Doskonale znałam każdy kąt. Zrobiłam sobie herbatę i usiadłam na blacie, Max podszedł i objął mnie. Splotłam swoje nogi w pasie Max'a, odłożyłam herbatę i zaczęliśmy się całować.
__________________________________________________
no i jest 1. krótki no ale... nie wiadomo czy ktoś to będzie ogólnie czytał.
mój twitter: @socallmeConor
:) x
pisz dalej <3
OdpowiedzUsuń